Aktualności

Znęcał się nad matką, musiał opuścić mieszkanie

Data publikacji 09.03.2026

Policjanci z jarocińskiej komendy zatrzymali 30-letniego mężczyznę, który znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją matką. Mundurowi zawiadomieni o znęcaniu się nad kobietą wszczęli procedurę Niebieskiej Karty oraz wydali nakaz opuszczenia miejsca zamieszkania.

W piątek 6 marca policjanci z Jarocina zatrzymali 30-letniego mężczyznę, mieszkańca gminy Kotlin, podejrzanego o przemoc domową. Mężczyzna od ponad dwóch lat miał znęcać się fizycznie psychicznie i fizycznie nad swoją matką w ten sposób, że będąc pod wpływem alkoholu wszczynał awantury podczas których kierował pod jej adresem wyzwiska, groźby, szarpał ją, popychał i wyganiał z domu.

Mężczyzna został zatrzymany, i jeszcze tego samego dnia dzielnicowi wszczęli wobec sprawcy procedurę Niebieskiej Karty. Dodatkowo mundurowi, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zastosowali nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakaz zbliżania się do osoby doznającej przemocy na odległość mniejszą niż 50 metrów. Policjanci będą kontrolować czy mężczyzna stosuje się do zakazów i nakazów. Za ich złamanie, zgodnie z prawem, grozi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna.

30-latek musi też liczyć się z konsekwencjami karnymi za to, w jaki sposób traktował swoją matkę ponieważ równolegle z wymienionymi czynnościami wszczęte zostało postępowanie karne dotyczące znęcania się psychicznego i fizycznego nad kobietą. W sobotę mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Jarocinie, gdzie po analizie dokumentacji procesowej sporządzonej przez policjantów prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci policyjnego dozoru. Mężczyzna dostał też prokuratorski nakaz opuszczenia mieszkania na okres 3 miesięcy.

Mężczyzna usłyszał już zarzut znęcania się nad osoba najbliższą i to w warunkach recydywy, gdyż wcześniej odbywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwo. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za zarzucone mu przestępstwo, grozi mu teraz  kara pozbawienia wolności nawet na 7 lat i 6 miesięcy.

 

Agnieszka Zaworska/AZ

 

Wykorzystana fotografia jest zdjęciem poglądowym

 

Powrót na górę strony